środa, 7 maja 2014

Widziałem go, widziałem blask odbijający sie od jego podartych skrzydeł, które niegdyś potrafiły wzlecieć wysoko ponad schematy. Był stałym bywalcem zaczarowanego świata, który dziś wydaje się być tak nierealny, jak on sam. Anioł, powtarzam anioł, dziś upadły, zakazany, histerycznie poszukujący w sobie resztkę godności. Została mu odebrana wraz z ostatnią szczyptą nadziei pod postacią człowieczeństwa. Anioły, z blaskiem w oczach wypełnionych krwawą rządzą zemsty. Chwila, zemsty? Za co? Za odebranie dziecinnie naiwnych marzeń, czy może za próbę zmienienia ich w kapitalistyczne kurwy twardo stąpające po cienkiej nici swego żałosnego życia?
Chce im pomóc, chce by powrócili do swej pierwotnej postaci. Jak pomóc? Dając szaleńcze dawki koki, hery? Usypać im białe ścieżki sięgające najdalszych, najmroczniejszych zakamarków ich artystycznego umysłu? Czytać poezję przed snem, opowiadać baśnie? Co może obudzić w nich tą magie, którą niegdyś czarowali innych? Może odeszła ona wraz z falą abstynencji, która na Ziemi odnalazła miliony fanów? Pokaż mi człowieka trzeźwego i szczęśliwego, a ja pokaże Ci w jak wielkim zakłamaniu on żyje. Mam nadzieje ze dla nielicznych te słowa brzmią znajomo. Może uda sie nam przywrócić chwałe aniołom, może powstaną niczym Feniks z popiołów. Wrócą z mocą o której nie potrafili marzyć podczas nocnych tripów między czarnymi zakamarkami smutnych ulic z butelką czerwonego wina, obijając sie o ściany, które były żywe jak i oni. Ci którzy śmiali się podczas gdy inni stali w milczeniu, Ci którzy oddawali swe marzenia innym, którzy tworzyli, płakali, kochali, powtarzam kurwa, kochali!!
Widziałem anioła, pięknego, zakazanego, nieistniejącego.


https://soundcloud.com/recoming/eels-i-need-some-sleep

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz