czwartek, 29 maja 2014

Nie wiem

Pragnę śnić, śnić o tym czego nikt nie widzi, czuje, słyszy, smakuje, dotyka, pieści. Chce sie oddać, zatracić, umrzeć i odrodzić sie na nowo, powstać z grobu, istnie zmartwychwstać. 
Za późno! 
Umarłeś dawno, zostałeś sam, na pustyni  lśniącego mroku iskrzącego sie w nocnych oczach patrzących daleko poza granice kanciastych krancow swiata.  





Nie
Wiem 
Co
Sie 
Ze 
Mną 
Dzieje 
Pomocy 

środa, 7 maja 2014

Widziałem go, widziałem blask odbijający sie od jego podartych skrzydeł, które niegdyś potrafiły wzlecieć wysoko ponad schematy. Był stałym bywalcem zaczarowanego świata, który dziś wydaje się być tak nierealny, jak on sam. Anioł, powtarzam anioł, dziś upadły, zakazany, histerycznie poszukujący w sobie resztkę godności. Została mu odebrana wraz z ostatnią szczyptą nadziei pod postacią człowieczeństwa. Anioły, z blaskiem w oczach wypełnionych krwawą rządzą zemsty. Chwila, zemsty? Za co? Za odebranie dziecinnie naiwnych marzeń, czy może za próbę zmienienia ich w kapitalistyczne kurwy twardo stąpające po cienkiej nici swego żałosnego życia?
Chce im pomóc, chce by powrócili do swej pierwotnej postaci. Jak pomóc? Dając szaleńcze dawki koki, hery? Usypać im białe ścieżki sięgające najdalszych, najmroczniejszych zakamarków ich artystycznego umysłu? Czytać poezję przed snem, opowiadać baśnie? Co może obudzić w nich tą magie, którą niegdyś czarowali innych? Może odeszła ona wraz z falą abstynencji, która na Ziemi odnalazła miliony fanów? Pokaż mi człowieka trzeźwego i szczęśliwego, a ja pokaże Ci w jak wielkim zakłamaniu on żyje. Mam nadzieje ze dla nielicznych te słowa brzmią znajomo. Może uda sie nam przywrócić chwałe aniołom, może powstaną niczym Feniks z popiołów. Wrócą z mocą o której nie potrafili marzyć podczas nocnych tripów między czarnymi zakamarkami smutnych ulic z butelką czerwonego wina, obijając sie o ściany, które były żywe jak i oni. Ci którzy śmiali się podczas gdy inni stali w milczeniu, Ci którzy oddawali swe marzenia innym, którzy tworzyli, płakali, kochali, powtarzam kurwa, kochali!!
Widziałem anioła, pięknego, zakazanego, nieistniejącego.


https://soundcloud.com/recoming/eels-i-need-some-sleep

wtorek, 6 maja 2014

Szukałem odpowiedniej strony do założenia bloga, wiele pozytywnych opinii było właśnie o tym. Widze teraz, że opinie wystawiały osoby piszące o metodach schudnięcia w tydzień czy też o problemie nieodwzajemnionej miłości do jednych z błaznów dzisiejszej estrady medialnej.
Prawdopodobnie właśnie takie osoby pociągają za sobą tłumy, które identyfikują sie z pragnącymi niezrozumiałej mi popularności duszyczkami.
A co z nami? O ile istnieją jacyś "my", ale ludzie dla których noc jest niczym pocałunek matki, której oddają się w każdym calu. Ich umysły są pochłaniane przez, tu zaznacze, CIEMNOŚĆ, brak konkretnych kształtów w wizjach. Niewyraźne obrazy pojawiają się im przed oczami, z których potrafią stworzyć piękny, nierealny świat. Odgradzają sie od przygłupów nie zdających sobie sprawy że i ich wypełnia tylko pustka, jednak śmieszne uśmieszki, śmieszne problemy i błache pragnienia u słabych dusz potrafią przynieść ukojenie. Gdzie zniknęli poeci, śmiało głoszący hasła awangardy, gdzie zaginął indywidualizm, chęć do osobistego rozwoju? Czy aby naprawde wszystko znikneło na rzecz ogłupiających sie nawzajem fanatyków debilizmu? Prozaiczne słowo, jednak żadne inne nie nie potrafi ukazać prostoty dzisiejszego społeczeństwa.
Wybaczcie moi drodzy za mój pesymizm, mam 18 lat i żyje w środowisku rozhisteryzowanych osób, których życiowym celem jest uzyskanie większego rozmiaru cycków lub dla odmiany większej dupy, która służy do "pokazania się"... Gdzie jest piękno świata, które obiecywała mi mama przed snem, snuła opowieści o dzielnych ludziach, bohaterach, dziwakach którzy są w stanie zrewolucjonizować szary świat. Gdzie dziś jest miejsce na poezje? (a propos, czułbym sie zaszczycony gdyby ktoś mogł mi polecić wiersze, filmy, coś co mogłoby zająć moje myśli na chociaż kilka chwil)
Czuje się źle z tymi myślami, czuje że nie pasuje, że nic nie jest w stanie przywrócić blasku w myślach jakie były gdy byłem dzieckiem, gdy chodziłem na długie samotne spacery po lesie... Chce wrócić w te czasy, chce tego bardziej niż czegokolwiek

chyba sie przywitam... cześć

Pierwszy raz skupiam sie nad sobą, pozwolicie że nie będe się przedstawiać, jest to zbędne. Cóż moje nic nie znaczące nazwisko mogłoby dać? Nic, nic, nic. Jedno z moich ulubionych słów, nicość, żadne nie jest tak wymowne, tak piękne jak nicość.
Jestem zwykłym człowiekiem, zdaje sie że jestem pusty, bez perspektyw, bez marzeń, bez jakichkolwiek pragnień. Chce sie sprawdzić, pokazać samemu sobie że bede w stanie chociaż pisać o tym co czuje, jednak obawiam sie że o tym będzie najtrudniej.
Nie mam nikogo, z własnego wyboru, nie chce otaczać się ludźmi, którzy tak samo jak i ja są puści. Pragne czegoś więcej, rozwijać się, poznawać, przeżywać a tymczasem leże w łóżku pisząc totalne pierdoły których nikt nigdy nie doceni, ba nikt tego nie przeczyta. Będzie to taki sam blog jak cała reszta. Chociaż może nie, będzie on zdecydowanie bardziej nasączony nicością, która dominuje we mnie, w myślach, w mowie, w czynach.
Jeżeli kogoś zainteresują myśli człowieka, który nie ma nic to zachęcam do czytania, czy może do pogłębiania się w pogmatwanych zdaniach płynące prosto z ciemnej dziury mego małego "ja".